Droga w nieznane … czyli o lęku u dzieci – czym jest i jak sobie z nim radzić?

Lęk często towarzyszy człowiekowi – tak dorosłemu jak i dziecku. Któż się bowiem nigdy niczego nie obawiał?  Lęk odczuwany incydentalnie jest naturalnym elementem rozwoju człowieka. Tak jak dorosły obawia się utraty bliskich, choroby czy śmierci, tak dziecko może bać się ciemności czy negatywnych bohaterów z bajek.

mutyzm.szczecin.pl

Lęk… od chwili narodzin towarzyszy nam niczym cień. Jego forma jest charakterystyczna dla danego etapu rozwoju człowieka. Niemowlęta obawiają się obcych twarzy, starsze dzieci – rozłąki z rodzicami. Wrażliwe dzieci boją się głośnych i nagłych dźwięków, dużych psów i obcych miejsc a przedszkolaki – ciemności i potworów z bajek.

Przeżywając lęk, dziecko przyswaja nowe aspekty życia i świata, który każdego dnia poznaje. Dzieci w wieku szkolnym także mają swoje obawy. Mogą bać się śmierci, szczególnie jeśli miały z nią styczność w swoim otoczeniu. Mogą nadal bać się ciemności, zagubienia się w obcym miejscu a także choroby bliskich. Kolejne – tzw. „rozwojowe” czyli naturalne lęki w życiu dziecka na przestrzeni jego rozwoju to kolejne elementy życia, których dziecko staje się świadome. Proces ten nazywamy „dojrzewaniem”. Warto towarzyszyć dzieciom w poznawaniu lęku. Warto uważnie słuchać ich i rozmawiać z nimi kiedy się boją a nader wszystko nie lekceważyć nawet najbardziej irracjonalnych jego  form. Bardzo bowiem ważne jest zrozumienie, przyjęcie i uznanie lęku dziecka przez dorosłego (rodzica, nauczyciela). To uspokaja i daje tak potrzebne poczucie bezpieczeństwa.

Czasami jednak lęki dziecka mają charakter nadmiarowy i wymagają specjalistycznej pomocy a niekiedy także leczenia. Kiedy tak się dzieje? Po czym możemy poznać, że lęk dziecka jest już powodem do konsultacji psychologicznej?

Lęk może przybrać charakter chorobliwy jeśli jest codziennym towarzyszem dziecka – kiedy dominuje w jego zabawach, relacjach z rówieśnikami czy dorosłymi, jeśli pojawia się każdej nocy lub każdego dnia przez okres powyżej 4 tygodni. Często możemy mieć wówczas wrażenie że u dziecka cierpiącego na zaburzenia lękowe lęk jest nieadekwatny do sytuacji. Dziecko bowiem może reagować lękiem wówczas na sytuacje nie mające żadnych znamion zagrożenia. Mogą to być przykładowo drzewa, samoloty czy kompletnie niezagrażające człowiekowi zwierzęta.

Dzieci zazwyczaj sygnalizują na wiele sposobów,  że czegoś się boją. Mówią o tym a także ich ciało sygnalizuje problem. Niekiedy tylko ciało „mówi” o problemie… Wiele rodziców może nie zdawać sobie sprawy, że jego dziecko cierpi z powodu zaburzeń lękowych kiedy słyszy od niego o codziennym bólu głowy, bólu brzucha. Biegunki, moczenie nocne, omdlenia w szkole czy bezsenność także mogą być symptomem zaburzeń lękowych u dziecka.

Żyjemy w coraz bezpieczniejszym świecie, pełnym kamer, alarmów, zamkniętych osiedli i szkół z monitoringiem. Staramy się mieć pod kontrolą większość zagrożeń środowiskowych i społecznych. Dzieci „są na smyczy” zawsze nosząc przy sobie komórkę. A okazji do samodzielnych wyjść na plac zabaw także mają dużo mniej niż ich rówieśnicy 20 lat wcześniej. Tymczasem badania statystyczne pokazują smutną prawdę – obecnie z powodu zaburzeń lękowych cierpi aż 20 proc. dzieci i młodzieży. Do najczęściej występujących zaburzeń u dzieci należą:

– lęk separacyjny (lęk przed rozstaniem z rodzicami lub opiekunem),

– lęk uogólniony (zamartwianie się dziecka codziennymi sprawami, obawy związane ze szkołą i zdrowiem bliskich)

–  zespół lęku napadowego (ataki paniki, często powiązane z kołataniem serca, dusznością przypominającą astmę lub mdłościami)

– fobie (lęk przed określonymi przedmiotami, sytuacjami lub zwierzętami)

Najnowsze badania ukazują, że 1 dziecko na 140 cierpi na mutyzm wybiórczy (Bergman 2002). Zaburzenie to statystycznie występuje dość rzadko i jest odrębnym zaburzeniem lękowym u dzieci, jednak z mojego doświadczenia klinicznego mogę stwierdzić, że lęk przed mówieniem jest często sprzężony z innymi zaburzeniami lękowymi, takimi jak lęk separacyjny czy fobia społeczna. Może nim być dotknięte samo dziecko, nie rzadko cierpi z jego powodu także inny jego bliski.

Pozytywną wiadomością jest fakt, że większość dzieci i nastolatków, które mają możliwość skorzystać z profesjonalnego leczenia psychoterapeutycznego żegna się z zaburzeniami lękowymi bezpowrotnie. W ich leczeniu bardzo istotna jest integracja czyli wielotorowość oddziaływań psychoterapeutycznych. Dziecko z jednej strony powinno brać udział w psychoterapii indywidualnej, która jest odpowiedzialna za wzmocnienie rozwijających się mechanizmów obronnych dziecka i obniżenie u niego poziomu lęku. Psychoterapia indywidualna z dzieckiem stabilizuje jego psychikę i pozwala strukturom odpowiedzialnym za kontrolę emocji, w tym także lęku dojrzeć. Wszak bojąc się nie mamy nawet najmniejszej ochoty „ruszać z miejsca w nieznane”.  Z drugiej strony, nie mniej ważna jest praca psychoedukacyjna psychoterapeuty z rodzicami w ramach osobnych spotkań.  Ich zaangażowanie w proces zdrowienia dziecka, niekiedy także powiązane ze zmianą własnego zachowania lub myślenia jest nieoceniona. W końcu, trzecim filarem oddziaływań psychoterapeutycznych są działania dziecka w środowisku, polegające na stawianiu „małych kroków” w testowaniu nowych zachowań przez dziecko i stopniowym,  coraz lepszym radzeniu sobie z lękiem.  Do tych ostatnich działań terapeutycznych zapraszane są różne osoby z otoczenia dziecka w którym występuje problem – jego nauczyciele, ciocie i dziadkowie, rozmaite zwierzęta a także rówieśnicy z podwórka.

Psychoterapia zaburzeń lękowych jest spokojną drogą. Jest wsparciem dziecka w rozwoju w którym nie powinno być presji czasu czy nadmiernych oczekiwań. Każdy krok ku wolności od uporczywego lęku jest sukcesem dziecka. Każdy dodaje skrzydeł i każdy wzmacnia odporność psychiczną dziecka.  Mam wielkie szczęście, że mogę w tej ciekawej drodze małym bohaterom towarzyszyć.

 

Autor: dr Agata Giza-Zwierzchowska (psycholog, psychoterapeuta)

 

Agata Giza-Zwierzchowska : Jestem psychologiem, psychoterapeutką, doktorem nauk medycznych od kilkunastu lat zajmującą się m.in. psychoterapią mutyzmu wybiórczego u dzieci. Swoje doświadczenie zawodowe zdobywam dzięki wieloletniej pracy psychoterapeutycznej z dorosłymi pacjentami oraz dziećmi w Samodzielnym Publicznym Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Szczecinie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll to top
error: Teksty objęte prawem autorskim !!